Pomysł na wyprawę na Triglav pojawił się dość spontanicznie. Sierpniowy, długi weekend (w sumie 4 dni) dawał szansę na trochę dalszą wycieczkę, a w ramach przygotowań do wyprawy w Himalaje chcieliśmy zaliczyć jakiś wyższy szczyt. No i Paulina nigdy nie była na Słowenii. Ruszamy!

Przygotowanie

Przygotowując się do wyjazdu i czytając różne opisy trekkingu na Triglav zdecydowaliśmy się na rozbicie wędrówki na 2 dni. Z perspektywy, myślę że jest to najlepsza opcja na zdobycie tego szczytu.

Plan trekkingu, który zakładał 2 dni wędrówki dał nam możliwość na zobaczenie czegoś poza obszarem Triglavskiego Parku Narodowego. Na bazę wypadową, a przy okazji przepiękne, sielskie miejsce, gdzie mieliśmy spędzić pierwszą noc i wypoczywać po wędrówce wybraliśmy Bled.

Bled

W Bledzie udało się nam zarezerwować miejsce na campingu, więc oprócz urokliwej okolicy mieliśmy okazję spać pod namiotem, za czym oboje od dawna tęskniliśmy!

Najwyższy szczyt Słowenii: Triglav 2864 m n.p.m

Sam trekking rozpoczęliśmy od krótkiej wycieczki samochodem. Z campingu na parking Pri Lesi (kierować trzeba się na schronisko Kovinarska koča v Krmi, a następnie kontynuować jazdę drogą szutrową) do przejechania mieliśmy ok 50 minut. Parking jest duży i darmowy.

Trasa z parkingu do schroniska (z postojami na odpoczynek i robienie sporej ilości zdjęć) zajęła nam 5h.

Do pokonania mieliśmy 8 km i ok 1570 metrów podejścia. Na odcinku do schroniska trasa nie sprawiała żadnych problemów technicznych. Przy bardziej stromych podejściach bardzo dobrze spisywały się kije trekkingowe.

Nasza Trasa, Dzień 1: Parking Pri Lesi – Kurica – Konjsko Sedlo – Triglavski Dom na Kredaricy

triglav wykres wysokości

Większa część wędrówki przebiega w otwartym terenie, gdzie nie ma szansy na cień, trzeba zatem pamiętać o odpowiednim zapasie wody. Oprócz płynów zabraliśmy ze sobą też sporo jedzenia: batony i żele energetyczne do szybkiego wzmocnienia na trasie plus standardowy prowiant górski, który miał wyżywić nas przez 2 dni.

Trasa na Triglav pod względem widoków jest po prostu genialna! Wszystkie trudy mozolnych podejść są w pełni wynagradzane panoramami, które zatykają dech w piersiach. Alpy Julijskie i Triglavski Park Narodowy to na pewno jedne z ładniejszych widoków górskich, jakie mieliśmy okazję podziwiać!

Wędrując szlakami w Alpach Julijskich, łatwo zatracić się w przepięknych widokach, co może sprzyjać pomyleniu trasy.  Co ciekawe, na Słowenii wszystkie szlaki mają kolor czerwony, a oznaczenia są znacznie bardziej ubogie, niż te do których jesteśmy przyzwyczajeni z beskidzkich szlaków. Szczególnie kiedy nie zna się terenu, na prawdę dość łatwo jest się zgubić.

Dobra mapa to podstawa. Pomimo tego, że mieliśmy naprawdę świetny egzemplarz to w drodze powrotnej (na odcinku ze schroniska na parking), przez przypadek poszliśmy inną trasą 🙂

Schronisko Triglavski Dom, gdzie skończyliśmy pierwszy dzień wędrówki to najpopularniejsze miejsce noclegowe wśród osób, które planują zdobyć Triglav. To najwyżej położone schronisko w Słowenii jest przy okazji naszym najwyżej usytuowanym noclegiem, gdzie do tej pory mieliśmy okazję spać. Samo schronisko jest dość zatłoczone, panuje w nim przyjazna, biesiadna atmosfera , która nabiera na sile wraz z ilością wznoszonych toastów 😉

Ponieważ położyliśmy się dość wcześnie, udało się nam wstać na wschód słońca. Ze schroniska ok 6.30, kiedy jedliśmy już śniadanie, wywabił nas dźwięk lądującego helikoptera. Ze względu na swoje położenie, droga powietrzna jest jedyną możliwością na zaopatrzenie Triglavskiego Domu. Po wyjściu ze schroniska oprócz dość niestandardowej dostawy, naszym oczom ukazał się pięknie oświetlony szczyt, który zaraz mieliśmy nadzieję zdobyć.

Wędrówka ze schroniska na Triglav, zgodnie z oznaczeniami powinna zająć 1 godzinę. Ponieważ trasa jest mocno oblegana, w rzeczywistości zajęła nam niemal 2 razy dłużej. Trasa na szczyt jest bardzo dobrze zabezpieczona i nie sprawia większych trudności. Nie przydadzą się kije trekkingowe (najlepiej zostawić je w schronisku razem z nadmiarem bagażu, który nie będzie potrzebny i zgarnąć w drodze powrotnej), ale warto zabrać ze sobą rękawiczki, które ułatwią trzymanie się poręczy i ubezpieczającej, stalowej liny. Większośc osób, które idą na Triglav mają kaski, a mniej więcej połowa zaopatrzona jest w uprzęże do samoubezpieczania się na via ferratach. O ile kask nie jest złym pomysłem, to uprząż na pewno nie jest konieczna. Obserwując innych turystów, niejednokrotnie mieliśmy wrażenie, że ciągłe przepinanie karabinków od uprzęży jest na tym szlaku przerostem formy nad treścią.

Wspinaczka na szczyt podczas sezonu przypomina stanie w kolejce. Dobrą strategią zarówno podczas wchodzenia jak i zejścia jest dołączenie do większej grupy turystów. Ponieważ szlak jest dwukierunkowy i wąski, podpięcie się pod jeden ze strumieni ułatwi wszystkie mijanki.

Na szczycie nie ma co liczyć na kontemplację widoków w samotności. Jest tłoczno i panuje gwarna atmosfera. Do zdjęcia pod budką usytuowaną na czubku ustawia się kolejka. Słoweńcy, którzy Triglav zdobywają po raz pierwszy, przechodzą chrzest w postaci kilku klapsów liną wspinaczkową. Na szczycie, swoje stoisko ma nawet sprzedawca coli i piwa, którego zgrzewki z napojami dodają specyficznego klimatu. Niestety tuż przed tym jak znaleźliśmy się na szczycie pojawiła się spora mgła, która zasłoniła nam część widoków. Na szczęście, coś udało się nam jednak dostrzec.



Powrót do schroniska wiedzie tą samą drogą. Idąc do góry, wydawało się nam, że zejście będzie trudniejsze, ale oboje zgodnie stwierdziliśmy, że było znacznie łatwiej niż się zapowiadało. Cała trasa ze schroniska na szczyt i z powrotem zajęła nam 4h. Po powrocie do Triglavskiego domu, przepakowaliśmy plecaki (na szczyt wzięliśmy tylko jeden plecak z najpotrzebniejszymi rzeczami) i ruszyliśmy na parking, gdzie czekał na nas zaparkowany samochód.

Cała trasa, którą pokonaliśmy drugiego dnia zajęła nam 8 godzin (nieco ponad 10 km).  

Triglav Trasa dzień 2

Trasa Dzień 2: Triglavski Dom – Triglav (przez Mały Triglav) – Triglavski Dom – Kalvarija – Murava – Zg. Krma – Parking Pri Lesi.

Po powrocie do Bledu, zdobycie najwyższego szczytu Słowenii uczciliśmy kolacją w campingowej restauracji i winem z pobliskiego marketu 🙂

Bled

Dzień, w którym mieliśmy najwięcej czasu na zwiedzanie i korzystanie z atrakcji Bledu był jednocześnie dniem powrotu do domu. Postanowiliśmy więc wykorzystać go maksymalnie. Po wczesnej pobudce, śniadaniu nad brzegiem jeziora i kawie z naszego turystycznego drippera, postanowiliśmy przetestować wodę w jeziorze. Po pierwszych, nieśmiałych próbach, szybko wskoczyliśmy w stroje kąpielowe.

Po orzeźwiającym pływaniu postanowiliśmy wybrać się na spacer wokół jeziora. Trasę ok 6 km chcieliśmy pokonać w godzinę, tak żeby spokojnie wymeldować się z campingu przed południem. W naszych planach nie wzięliśmy pod uwagę tego, że sporo czasu zajmą nam postoje na robienie zdjęć i finalnie koniec spaceru musieliśmy zamienić na marszobieg, żeby zdążyć z wymeldowaniem.

Mikrowyprawa #2 była świetną przygodą. Pomimo, że wyjazd trwał tylko 4 dni (z czego większość soboty i wtorku spędziliśmy w samochodzie) to oboje poczuliśmy się jak na wakacjach. Spanie pod namiotem i w schronisku, genialne widoki i zdobycie najwyższego póki co na naszej liście szczytu, a do tego kąpiel w malowniczym jeziorku pozytywnie naładowały nasze akumulatory.

Spontaniczny wyjazd do Słowenii utwierdził nas w przekonaniu, że Mikrowyprawy to fantastyczny sposób na oderwanie się od rzeczywistości i już nie możemy doczekać się kolejnych!

Informacje Praktyczne

Na koniec kilka informacji praktycznych, które umieszczamy głównie dlatego, że sami poszukiwaliśmy ich przed wyjazdem.

Trasa z Krakowa nad Jezioro Bled – polecana przez nas trasa wiedzie praktycznie cały czas autostradą  przez Czechy, Austrię aż do Słowenii. Wybierając ten wariant trzeba pamiętać o winietach:

Czechy: 12 euro
Austria: 8.9 euro
Słowenia: 15 euro

Do opłat związanych z podróżą (oprócz paliwa) doliczyć trzeba opłatę za przejazd tunelem, tuż za granicą austriacko – słoweńską – 7.90 euro w jedną stronę.

Camping Bled:

Camping Bled  to dość duży, ale przyjemny camping w bardo dobrym standardzie. Na miejscu supermarket i całkiem niezła restauracja. Główną zaletą campingu jest jego położenie. Z namiotu nad jeziorko mieliśmy jakieś 3 minuty spaceru. Cena za namiot, 2 osoby i samochód: 29 euro/noc (cena zależy od terminu pobytu).

Schronisko Triglavski Dom

Schronisko warto zarezerwować wcześniej. Obowiązuje rezerwacja telefoniczna (obsługa dobrze mówi po angielsku).  Numer telefonu do schroniska i cennik znajdziecie na tej stronie.

My za nocleg dla 2 osób na podwójnym, piętrowym łóżku w pokoju 12 osobowym zapłaciliśmy 42 euro.

Triglav Mapa

Mapę udało się nam kupić na miejscu, ale żałowaliśmy trochę, że nie zadbaliśmy o nią wcześniej. W Bledzie byliśmy dość późno, kiedy większość sklepów była już zamknięta, a trekking planowaliśmy zacząć następnego dnia wcześnie rano. Ostatecznie udało się nam znaleźć otwarty sklep z pamiątkami, gdzie kupiliśmy świetną mapę (1:25000), którą bardzo polecamy.

Polecane Linki:

Wszystkie schroniska w Słowenii: http://en.pzs.si/koce.php
Pogoda: http://www.meteo.si/
Mapy Słowenii: http://www.geopedia.si/
Szlaki Górskie w Słowenii: http://www.planinske-poti.si/
Aktualne warunki: http://hribi.net/